Batman i Robin sheep edition.

22 lutego, czwartek. Dzień jak co dzień. Godzina 15;30. Trzeba napełnić 20l baniak gorącą wodą, zapakować psy i ruszyć na pole. Jestem na polu, znowu dzień jak co dzień i masa roboty – w kojcach matki z małymi, luzem reszta stadka (matki czekające na poród, matki z maluchami 2-3 tygodniowymi, Kebab i Kazio). Czyszczenie misek…

Tipi by Hanka Działa – recenzja

Kilka miesięcy temu doszłam do wniosku że potrzebujemy nowego legowiska. Standardowo w pokoju leżą 4, ewentualnie 3 i klatka. Psy bardziej lubią opcję drugą i zazwyczaj po spacerach mamy swoistą “bitwę o klatkę”. Niestety nie mamy obecnie zbyt wiele miejsca i rozłożenie kilku klatek jest średnio możliwe – a taka opcja zapewne odpowiadała by sierściuchą…

Kelly Family, ups tzn. Hachi Family ! ;)

Pamiętam pierwsze krycie, pamiętam drugie. Pamiętam jak pokemony się rodziły – podczas pierwszego porodu wracałam z Siemianowic Śląskich z babcią ze szpitala, stałyśmy od godziny w korku na autostradzie A1. Przy drugim porodzie byłam akurat na spacerze z Ha i Pią na polach. Najpierw stres związany z kryciem, później poród, chwila spokoju i znowu stres……

Hulk vs. Hachiko

Jakiś czas temu zamieszkał z nami Hulk. Coś około grudnia. Normalnie siedzi sobie sam… ale wystarczy dosłownie iskierka i kaboooom. Hulk wychodzi, robi rozpierduche…. i psuje wszystko to nad czym pracowaliśmy z Ha, później znowu się chowa, a ja mam okropne wyrzuty sumienia i coraz mniej chęci do robienia czegokolwiek. We frisbee było łatwiej, dużo…

MeatLove – recenzja

Jak każdy pewnie wie że głównym pożywieniem czterech psów jest sucha karma, ale mimo to co jakiś czas dostają coś “extra” – zazwyczaj było to surowe mięso albo puszki… do czasu aż nie poznaliśmy MeatLove. Przed poznaniem MeatLove psie kiełbasy kojarzyły mi się ze starszymi paniami Krysiami kupującymi psie kiełby u rzeźnika dla swoich otyłych…

DELCON Lamb & Rice Active – recenzja

Karma DELCON Lamb&Rice Active towarzyszy nam od około sierpnia/września więc czas napisać o niej coś więcej 🙂 Troszkę o samej karmie: Skład: 56% mięsa jagnięcego (34%) oraz drobiowego (22%) przeznaczonego do spożycia przez ludzi; zboża 21%, produkty pochodzenia roślinnego 16%, oleje i tłuszcze 4%, ryby i produkty rybne, jaja, drożdże, skorupiaki i mięczaki, minerały 3%. Podane ilości…

Friends FurEver obroża – recenzja

Jakiś czas temu z racji wejścia Pii „ w dorosłość” szukałam dla niej nowej obróżki. Miało to być coś bardziej dorosłego, ale mimo wszystko podkreślającego to że jest suczką. Coś eleganckiego – takiego zarówno dla PoPo krejzi księżniczki jak i dla Pii real sheepdoga. Ze względu na moje przewrażliwienie nasze psy chodzą w obrożach z…

GiGwi Dino Ball – recenzja

No to czas naskrobać kilka słów o dinozaurze 🙂 Rzadko kupuje psom zabawki, ale od czasu do czasu coś wpadnie mi w oko – zobaczyłam, zakochałam się i kupiłam… trochę bez przemyślenia. Firma GiGwi Dino Ball Cena 34zł w TkMaxx Mamy dino w rozmiarze M, w kolorze czarnym. Do wyboru są trzy rodzaje “dino glowy”,…

R.I.P.

Temat śmierci w naszym kraju to jeden z tematów tabu. Niestety. Oczywiście, śmierci nie da się oswoić, nie da się na nią przygotować – ale czy na pewno ? Staram się być w miarę odpowiedzialną (jeżeli chodzi o zwierzęta czy ludzi których mam pod swoją opieką, ze sobą różnie bywa). Jakiś czas temu wracałam z…

Kto ma owce, ten ma co chce part three

Czas na małe podsumowanie finansowe, trochę rad co i jak po kolei zrobić 🙂 No to tak – najpierw kilka słów żeby was zniechęcić do posiadania własnych owiec! A tak serio – nie chce nikogo zniechęcać, raczej uświadomić to czego ja nie byłam do końca świadoma. Mamy 24 stycznia 2018 – jak wygląda mój dzień…

Takie trochę inne wyzwanie…

Ok 30 lipca skontaktowała się ze mną znajoma w sprawie przekazania kontaktu dalej, że jakiś film, że Hachiko – ok, daj. Godzina ok 20, właśnie wróciliśmy zmordowani z Mikoszewa ( o którym również wspomnę) po długiej choć bardzo miłej podróży. Dryn Dryn dzwoni telefon. Odbieram. Dzień dobry z tej strony XYZ reżyser, kręcimy film, chcemy…

Ohy i ahy !

Mamy za sobą kolejny weekend wyjazdowy…. – tym razem pod znakiem frisbee – i kolejny po którym jestem naprawdę dumna z moich pieseczków. Z Ha za całokształt bycia moim ukochanym Ha i z Popo za to że tak wspaniale mnie zaskakuje. Coraz bardziej ją kocham. Ha ! I żeby nie było – wcale nie kocham…