Full wypas

Weekend minął nam na ful wypasie w dosłownym tego słowa znaczeniu. Grono wspaniałych ludzi, łąka, owce, Lilu i Hachiko – czego chcieć więcej? Pamiętam jak w ubiegłym roku postanowiłam iż zaskoczę wszystkich naszymi postępami przy owcach i będę częściej je odwiedzać. Oczywiście nic z planów nie wyszło gdyż tegoroczna zima nieco się przeciągła i uniemożliwiła…

Nie jest dobrze, jak za długo jest dobrze

Od dość długiego czasu mieliśmy szczęście lub jak kto woli farta. Na naszej drodze nie spotykaliśmy ani zbyt wielu psich debili, a i nieprzyjacielskie psy sąsiadów udawało się minąć. Oczywiście sielanka nie mogła trwać wiecznie… Wtorkowy wieczór spędziliśmy na składaniu moich wymarzonych, białych  szaf z Ikei i pieski były z tego powodu bardzo niezadowolone. Ha…

24h to za mało

Miałam napisać kolejną część moich frisbo-rzygowin, napisać coś więcej o latającej akademii i o tym jak bardzo jestem w siebie niezadowolona ostatnimi czasy ale nie mam kiedy i nie mam jak. Do dzisiaj nie zrobiłam tej cholernej listy “rzeczy ważnych” którą już dawno powinniśmy realizować. W piątek wybieramy się na weekend pasterski, a we wtorek…

Ahh ta sobota

Plan był taki: wstać, zjeść śniadanie, nakarmić psy, wysikać psy, zrobić zakupy a później ogarnąć panujący w mieszkaniu burdel. Zaczęło się od wstania, następnie śniadanie psio-ludzkie, psie siku, zakupy i… ze sprzątania nici – spacer w towarzystwie Lomo i Tinty ! Pod wieczór razem z Hacharskim pobawiliśmy się chwilkę dyskami – początek mini treningu zacny,…

Pracowity poranek

Dopiero 10:30 a ja czuję się tak jak by była co najmniej 15:00. Dzisiaj wstaliśmy wyjątkowo wcześnie ponieważ czekała nas pierwsza od około roku podróż do pracy komunikacją miejską. Pisząc nas ma na myśli mnie i Hachika który ostatni raz autobusem jechał właśnie rok temu. Przyzna szczerze że stresik się pojawił i to wcale nie…

I po seminarium

Weekend minął, seminarium się skończyło – pozostał jednak ból kręgosłupa, nóg i zmęczenie – bardzo pozytywne zmęczenie. W sobotę pogoda nas nie rozpieszczała. Raz padał deszcz, za chwilę świeciło słońce a po słońcu i deszczu spadł grad. Pierwsze zajęcia prowadził Szymon – troszkę się podbudowałam bo jak się okazało mimo długiej zimy i braku treningów…

Pracowity weekend

Hachinko-Pachinko właśnie drzemie u mojego boku – jak gdyby nigdy nic. Jak gdyby nie było środy i nic się nie wydarzyło. Staram się o tym nie myśleć, ale brzuch boli nadal. Mam nadzieję że taka sytuacja już nigdy się nie powtórzy. Jutro nasze pierwsze wspólne seminarium dog frisbee. Emocje jakiś czas temu opadły i radość…

Od wczorajszego popołudnia piekielnie boli mnie głowa i nadal chce mi się beczeć jak tylko pomyślę o tym że mogłam stracić Ha. Po przyjechaniu do pracy pierwszą rzeczą którą zrobiłam było posprawdzanie wszystkich drzwi – są zamknięte uff. Jutro muszę zadzwonić do chłopaka który “znalazł” Ha i dowiedzieć się gdzie mogę go zastać aby mu…

Tryn Tryn “Halo, pieska znalazłem!”

Wyobraź sobie to że podczas gdy ty pracujesz, pijesz ciepłą herbatę  i teoretycznie jesteś zaledwie pięć metrów od twojego psa jego tak naprawdę tam nie ma. Wyobraź sobie że twój pies w tym czasie biega przerażony po bardzo ruchliwej ulicy wielkiego miasta cudem unikając przejechania przez kolejny samochód. Potrafisz wyobrazić sobie taka sytuację ? Godzina…

Radośc pełną gębą

Dzisiaj pierwszy raz od dawien dawna poszliśmy z Hacharem na trening frisbee – jak zwykle jestem bardzo zadowolona i bardzo szczęśliwa. Co prawda nasz trening przerwała jedna durna baba która uznała że skoro bawię się z jednym pieskiem to ona puści swojego – w trójkącie zawsze fajniej. Po moim pytaniu po jaką cholerę puściła psa…

Ohy i Ahy !

Dzisiaj miało być o tym jak bardzo rozpieszczone są TrzyPsy, ale jestem z nich tak zadowolona że zostawię to na później. Najpierw w obroty poszedł Hachiko – bawiliśmy się na dworze, pod latarnią, w miejscu w którym jakiś czas temu Hachara zaatakował amstaff. Zaczęliśmy od smaczków i kilku komend które znamy i lubimy czyli :…

Komentarze

Doszły mnie słuchy że niestety jest jakiś problem z dodawaniem komentarzy – to nie z mojej strony… mam nadzieję że problem się naprawi 🙂 TrzyPsy z Hachim Sikolizaczem na czele pozdrawiają !