Pracowity weekend

on

Hachinko-Pachinko właśnie drzemie u mojego boku – jak gdyby nigdy nic. Jak gdyby nie było środy i nic się nie wydarzyło. Staram się o tym nie myśleć, ale brzuch boli nadal. Mam nadzieję że taka sytuacja już nigdy się nie powtórzy.

Jutro nasze pierwsze wspólne seminarium dog frisbee. Emocje jakiś czas temu opadły i radość zniknęła. Nie mam pojęcia czemu… Nic. Zobaczymy jak będzie. Mam nadzieję że fajnie. Zmykam nas spakować.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s