Jeden weekend – dwa pierwsze razy

Miało być o owcach i Lomo więc niech będzie. Tak się złożyło że podczas zawodów w Sielinku można było “skorzystać” z owieczek i w sobotę Lomina przeżyła swój pierwszy raz. Uwielbiam obserwować psy podczas ich pierwszych razów i przypominać sobie “jak to było” za jakiś czas. Mam wrażenie że obserwując bordera podczas pracy przy owcach…