Jeden weekend – dwa pierwsze razy

on

Miało być o owcach i Lomo więc niech będzie. Tak się złożyło że podczas zawodów w Sielinku można było “skorzystać” z owieczek i w sobotę Lomina przeżyła swój pierwszy raz. Uwielbiam obserwować psy podczas ich pierwszych razów i przypominać sobie “jak to było” za jakiś czas. Mam wrażenie że obserwując bordera podczas pracy przy owcach poznajemy go na nowo – niejednokrotnie widziałam psy które były milusie, kochaniusie, zawsze posłuszne a przy owcach zamieniały się o 180 stopni. Pamiętam jakiego doznałam szoku kiedy Lilu pierwszy raz ugryzła owce – moja kochana Lilusia gryzie ?! Nie to niemożliwe! Co zrobiłeś potworze w Lilowej skórze z moim kochanym pieskiem ! 😉 Podczas pierwszych razów z Ha nie widziałam zbyt dużej różnicy w jego zachowaniu – może dla tego że miał zaledwie 3,5 miesiąca, a jego psychika dopiero zaczynała się kształtować, może dla tego że jeszcze zbyt dobrze go nie poznałam, a może dla tego że owce nie miały tak dużego wpływu na jego łep jak np. na łep Lilu. Tak właściwie to jedyną rzeczą która może mieć coś wspólnego z owcami i zmianami jakie zaszły w Ha za ich sprawą jest “utwardzenie”. Oczywiście H jest na tyle młody że nie można jednoznacznie stwierdzić co przez co i dla czego, można jedynie gdybać i łączyć fakty w jedną całość. Jedyne co wiem na pewno to to że praca przy owcach wzmocniła naszą więź i pozwoliła lepiej się zrozumieć. Wracając do Lomo – pierwszy dzień i pierwsze wejście odbyło się pod okiem właściciela owieczek i właścicielki Lomo. Jak to czasami bywa Lomina nie włączyła się od razu, ale mimo wszystko była bardzo zainteresowana owcami które wywołały u niej falę przeróżnych emocji : zainteresowanie, strach, ekscytację itp. Po Lominie weszłam na chwilkę z Ha – tym razem był już spokojniejszy, mógł chodzić bliżej, owce tak bardzo się go nie bały. Bardzo dobrze mi się z nim pracuje, coraz lepiej go rozumiem.  Drugiego dnia, po całych zawodach wraz z Natką postanowiliśmy wejść z Lomo jeszcze raz – już w sobotę miałam przeczucie – nie przeczucie znawcy, bo znawcą nie jestem kompletnie a o owcach i pracy z psem pasterskim wiem tyle ile kot napłakał – było to zwykłe przeczucie gdzieś w środku. Tym razem Lom już wiedziała gdzie i po co idzie. Drugą sesje rozpoczęła z ogonem w górze uroczo hasając i co jakiś czas drąc się na owce w dezorientacji. Widać było również jej zamiłowanie do obedience kiedy to raz po raz nie wiedząc co dzieje się w jej głowie zaczęła reagować zachowaniami które ma wyuczone. Im więcej kulki w jej głowie klikały tym częściej podbiegała do swojej właścicielki szukając wsparcia. Po chwili Natka wyszła z koszaru i zostawiła Lomo sam na sam ze mną i owcami. Początkowo było to dla Lomci bardzo dezorientujące – nie miała już do kogo przybiegać po wsparcie, dodatkowo ciocia miała w ręce długi kij który wyglądał jak świetna zabawka ale jak sie okazało do zabawy nie służył. No i te owce które coraz szybciej biegały za ciocią. Owce biegały, Lomina wracała pod płot do Natalii i z powrotem do owiec, a one nadal biegały a kulki w lominowej głowie stukały coraz szybciej. Bach. Ogon poszedł w dół. Straszny patyk już nie był straszny, a i do mamy nie trzeba było już biegać po wsparcie. Lomina zobaczyła owce ! Prawo, lewo, lewo prawo i tak w kółko. Na początku musiałam się nieźle nabiegać z owieczkami slalomem aby były w ciągłym, szybkim i atrakcyjnym ruchu dla Lominki. Kiedy spociłam się już wystarczająco mocno i wszystko łącznie z moimi majtkami i skarpetami było mokre, a lominkowa głowa i dyrdające w niej pasterskie kulki dostały niezłego kopa postanowiłam skończyć – PAC ! hm no co jest ? Obediencowy pies nie chciał się położyć – znaczy się głowa pykła ! 🙂 W końcu gdy udało się ją pacnąć opuściłyśmy koszar – obie zmęczone i bardzo z siebie dumne. Obie zaliczyłyśmy w ten weekend swój “pierwszy raz” – Lominka z owcami, a ja z obcym psem. Obie podołałyśmy !

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s