W koło macieju…

Kilka dni temu przed klatką znowu spotkaliśmy z Ha naszych patologicznych sąsiadów z psami. Znowu nie obyło się bez spięć. A dzisiaj – powtórka z rozrywki, tym razem na klatce. Gdybym w naszym kraju dostęp do broni wyglądał by tak jak z USA miała bym przy sobie co najmniej jeden karabin maszynowy i kilka zapasowych magazynków. Niestety jest jak jest, a moje opory przed prowadzeniem otwartej wojny z sąsiadami zostały już w tyle. Numer do SM zapisany w telefonie.

Wczorajsza i dzisiejsza sytuacja uświadomiły mi gdzie leży problem w zachowaniu  Ha po wyjściu za próg mieszkania – mój problem jak się okazuje. Muszę wziąc się za siebie, pokazać mu że jestem w stanie zawsze i wszędzie go obronić.

No to do dzieła… będzie ciężko ale mam nadzieję że zakończy się to sukcesem 🙂

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s