Kaj my byli, jak nas nie było ?

Ano my byli i tu i tam… 😉 A dokładniej było tak : Kwiecień (chyba… albo maj ;D ) – standardowo zawitaliśmy do Rajówki na seminarium pasterskie z Haśkowym hodowcą – Mirem Kosko. Był to dla mnie dość trudny psychicznie wyjazd. Po roku siedzenia w domu wybrałam się na kurs groomerki który swego czasu był…